Przejdź do głównej treści

Kiedy mówi się o hartowaniu, społeczeństwo zwykle dzieli się na dwa obozy. Jedni na samą myśl o chłodzie parzą sobie herbatę i zakładają cieplejsze skarpety, drudzy ruszają szukać najbliższego lodowatego zbiornika, do którego mogliby wskoczyć. W rzeczywistości hartowanie leży gdzieś pośrodku. To praca z naszym ciałem, psychiką i własnymi granicami. A co najlepsze, hartować można się także w domu, we własnej łazience. Jak to zrobić?

Hartowanie to nie chwilowa moda

shutterstock_2159141539.jpg

Odejdźmy od trendów i rzekomo najlepszych metod, a spójrzmy na proces hartowania obiektywnie. Czym właściwie jest i skąd tyle zamieszania wokół niego? Hartowanie można najlepiej opisać jako świadome i regularne wystawianie ciała na działanie chłodu, którego celem jest zwiększenie jego odporności i zdolności adaptacji. Jednocześnie hartowanie to tylko jeden element całej układanki i bez ogólnej dbałości o kondycję psychiczną i fizyczną, mimo swojego ogromnego potencjału, może stać się dla organizmu jedynie kolejnym czynnikiem stresowym.

Warto też uświadomić sobie, że „świadome” hartowanie jest w gruncie rzeczy zjawiskiem ostatniego stulecia, kiedy poziom życia zachodnich społeczeństw znacznie się podniósł i paradoksalnie zaczęliśmy cierpieć z powodu dobrobytu. Naszego układu odpornościowego nie trenujemy, patrząc zimą przez okno i rozmawiając o niej, ale wystawiając się na dyskomfort. A takim dyskomfortem może być właśnie chłód.

Bez wielkich gestów, ale z dużym efektem

Aby hartowanie było korzyścią zdrowotną, a nie ryzykiem, trzeba przestrzegać kilku zasad. Po pierwsze, zapomnijcie o podejściu wyczynowym. Hartowanie nie polega na tym, jak długo wytrzymacie ani jak lodowata będzie woda. To nie jest kwestia wyniku. Granica między zdrowym hartowaniem a zagrożeniem jest bowiem bardzo cienka. Jak wspomnieliśmy wyżej, hartowanie nie wymaga też drogiego wyposażenia — wręcz przeciwnie, często wystarczy nasza łazienkakabina prysznicowa lub wanna, a przede wszystkim wytrwałość i regularność.

Hartowanie uczy nas także dyscypliny. Osobistej odwagi, której nie pokazujecie w mediach społecznościowych, ale robicie to dla siebie i swojego zdrowia. I paradoksalnie to bywa najtrudniejsze. Trzeba wytrwać samemu dla siebie. Dać sobie przestrzeń, nie porównywać się i nie stawiać na wielkie gesty oraz lajki. Liczą się właśnie te małe, ale prawdziwe kroki. Nie mówić, że zaczniecie od poniedziałku, lecz już dziś poświęcić 10–30 sekund, podczas których na koniec kąpieli schłodzicie ciało zimną wodą.

20402000_5.jpg
20402000.JPG

Zdrowe hartowanie

Najprostszym sposobem na rozpoczęcie hartowania jest wykorzystanie własnej łazienki. Prysznic to naturalny rytuał oczyszczania, więc dlaczego nie rozszerzyć go także o hartowanie? Dodatkowo jesteście w bezpiecznym domowym otoczeniu, więc nie potrzeba wielkich przygotowań. Jak zacząć? Delikatnie!

  1. Po zwykłym umyciu ustaw wodę na baterii prysznicowej/wannowej na minimum. Użyj słuchawki prysznicowej i na początku wybierz delikatny strumień.
  2. Ustawioną zimną wodą polewaj nogi od kolan w dół oraz całe ramiona (uwaga, łokcie mogą być wrażliwe), i to przez ok. 10 sekund (możesz powoli liczyć albo po prostu zaopatrzyć się w zegarek z sekundnikiem).
  3. Oddychaj! Właśnie oddech jest bardzo ważny! To on pozwala Twojemu ciału zdrowo pracować z tą sytuacją. Jeśli wstrzymujesz oddech, organizm reaguje stresem.
  4. Przykładaj wodę powoli — nie trzeba przy tym krzyczeć, szybko machać słuchawką prysznicową ani nerwowo podskakiwać. Chodzi o świadomą decyzję, że robisz to dla siebie!
  5. Po schłodzeniu zimną wodą przestaw baterię na ciepłą wodę (zalecamy około 35 °C) i szybko opłucz ciało przez ok. 1 minutę.
  6. Powtórz cały proces, na początku co najmniej 3 razy.
otuzovani.jpg

Tak postępuj przez pierwszy tydzień, każdego dnia dodając kilka sekund więcej, a z czasem stopniowo polewaj również bardziej wrażliwe miejsca na ciele — uda, plecy, ramiona, brzuch (to zalecamy zostawić na koniec). Głowę pomiń do czasu, aż zimna woda stanie się dla Ciebie bardziej oswojona.

Uwaga dla ostrożnych: Zimna woda z domowej instalacji wodociągowej ma zwykle temperaturę około 10–18 °C. Nie musisz więc obawiać się, że będzie lodowata — raczej chłodna w porównaniu z naszym organizmem, który w zdrowym stanie ma temperaturę około 36 °C.

Czego potrzebujesz do hartowania w łazience?

  1. Decyzji, by robić to dla siebie, swojego zdrowia i swojej kondycji. Jeśli chcesz naprawdę wytrwać w tym procesie, motywacją nie może być chęć udowodnienia czegoś komuś, ale rzeczywiście osobista droga rozwoju bez względu na opinię otoczenia. Celem nie jest „pokonanie” ciała, lecz znalezienie wspólnej drogi do współpracy.
  2. Stanu zdrowia, który pozwala Ci na hartowanie. Mimo pozytywnego wpływu, czasem hartowanie jest dla organizmu zbyt dużym obciążeniem. Bądź uważny wobec siebie. Przeciwwskazaniem są wyczerpanie, gorączka lub ostra choroba. Uważaj także przy egzemie, opryszczce, otwartych ranach czy świeżych bliznach. Hartowanie byłoby wtedy tylko dodatkowym obciążeniem. Ostrożność zachowaj również przy zdiagnozowanych problemach naczyniowych lub sercowych.
  3. Zaopatrz się w wygodną słuchawkę prysznicową, najlepiej z kilkoma rodzajami strumienia wody. Pozwoli Ci to dopasować hartowanie do własnych potrzeb. Delikatny strumień jest najłagodniejszy, intensywny pomoże z kolei skuteczniej pobudzić krążenie w końcowej fazie „schładzania”. Przyda się także deszczownica, z której skorzystasz na bardziej zaawansowanym etapie hartowania, gdy wejdziesz pod zimną wodę i pozwolisz jej działać na całe ciało.
  4. Bateria termostatyczna nie jest koniecznością, ale z pewnością będzie bardzo pomocna. Utrzymuje ustawioną temperaturę i dba także o Twoje bezpieczeństwo.
  5. Suchy, miękki ręcznik, który pomoże przyjemnie „wymasować” skórę i zakończenia nerwowe pod nią.
  6. Odpowiednie kosmetyki. To, że dzięki hartowaniu „otwierasz” ciało, oznacza, że intensywnie przyjmie ono wszystko, co dopuścisz do środka. Dlatego zwracaj uwagę na skład kosmetyków.
  7. Po hartowaniu powinna nastąpić także chwila spokoju, krótki odpoczynek, podczas którego organizm przyswoi to doświadczenie.

Nie zapominaj też o małych, skutecznych gestach, takich jak szybkie schłodzenie dłoni lub twarzy po przebudzeniu albo po ciężkim dniu. W takim przypadku przyda się bateria umywalkowa z płynnym sterowaniem.

WSKAZÓWKA SANITINO: Zdecydowanie nie warto lekceważyć wyposażenia łazienki. Świetnym wsparciem podczas hartowania będą dla Ciebie produkty marki kielle, które stanowią idealne połączenie przystępnej ceny i niezawodnego działania. Początkujący docenią słuchawki prysznicowe kielle z możliwością przełączania między kilkoma strumieniami wody, a bardziej zaawansowani amatorzy hartowania mogą postawić na deszczownice kielle.

Final_scene_04_06.jpg
render5_pohled3.jpg

Dlaczego warto spróbować hartowania?

  • Poprawa kondycji fizycznej. Nie trzeba wymieniać wszystkich korzyści zdrowotnych — warto wspomnieć chociażby o zdrowym „pobudzeniu” układu odpornościowego, który będzie odpowiednio reagował na bodźce z zewnątrz.
  • Praca z oddechem. Ucząc się naprawdę „oddychać” nie tylko po to, by przeżyć, ale by żyć, możemy wykorzystywać to potężne narzędzie także w innych stresujących sytuacjach — przy bólu fizycznym, stresie, strachu…
  • Lepsze krążenie i większa elastyczność naczyń krwionośnych – naprzemienne stosowanie ciepłej i zimnej wody zmusza nasze naczynia do reakcji i przystosowywania się niezależnie od naszej psychiki. Poleca się to przy problemach z przewlekłą niewydolnością żylną (żylaki, pajączki, a nawet hemoroidy). Dla lepszych efektów warto zaopatrzyć się w zestaw prysznicowy z różnymi rodzajami strumienia, dzięki czemu można regulować także intensywność strumieni wody.
  • Wzmocnienie odporności psychicznej – hartowanie bywa określane jako kontrolowana praca ze stresem. Przy kontakcie z chłodem nasze ciało się kurczy (podobnie jak podczas szoku/stresu, dlatego często mamy poczucie „zamarcia”, zatrzymania). Jeśli pozwolimy sobie pozostać w tym dyskomforcie i jednocześnie świadomie odetchnąć, stworzymy dla naszego mózgu nowe możliwości. Skoro daliśmy radę tu, być może poradzimy sobie także w innych sytuacjach o podobnym obciążeniu psychicznym (nerwowość, trema, strach, fobie…). W skrócie — „uczymy” ciało, że potrafimy o siebie zadbać.
  • Więcej energii i czujności – zimna woda aktywuje zakończenia nerwowe, a lepsze ukrwienie pobudza także mózg. Uwaga jednak: zbyt wiele bodźców może prowadzić do zmęczenia.
Małgorzata Palatin

Pisanie artykułów to dla mnie nie tylko zawód, ale także hobby. A ponieważ nie ograniczam się tylko do słów i pomysłów, w moich tekstach mogę wykorzystać różnorodne doświadczenia życiowe. Co więcej, elastyczne podejście do zmian pozwala mi odkrywać nowe możliwości i powiązania, nawet w sytuacjach, w których nie są one na pierwszy rzut oka widoczne.

Powiązane produkty

Bezpłatna wysyłka
Nowość
99,72 zł z podatkiem VAT
W magazynie > 10 szt.
Wysyłamy jutro
Bezpłatna wysyłka
3D model
72,48 zł z podatkiem VAT
W magazynie > 10 szt.
Wysyłamy jutro
Bezpłatna wysyłka
Nowość
108,72 zł z podatkiem VAT
W magazynie > 10 szt.
Wysyłamy jutro
Bezpłatna wysyłka
45,25 zł z podatkiem VAT
W magazynie > 10 szt.
Wysyłamy jutro
Bezpłatna wysyłka
Akcja
3D model
179,53 zł z podatkiem VAT
W magazynie > 10 szt.
Wysyłamy jutro
Bezpłatna wysyłka
Akcja
272,10 zł z podatkiem VAT
W magazynie > 10 szt.
Wysyłamy jutro
Bezpłatna wysyłka
72,48 zł z podatkiem VAT
W magazynie > 10 szt.
Wysyłamy jutro
Bezpłatna wysyłka
72,48 zł z podatkiem VAT
W magazynie > 10 szt.
Wysyłamy jutro

Podobne artykuły

Do góry